Niedziela, 29 grudnia, 22:17
Za dużo wczoraj w nocy myślałam. Źle się poczułam i miałam ochotę wybuchnąć płaczem. Pomyślałam o sylwestrze i kolejnym roku. To będzie totalna klapa. Skoro sylwester to tak jakby zapowiedź nowego roku to u mnie będzie on najgorszy na świecie. Dom & pilnowanie młodszego brata. O tym marzyłam. Przyjaciółki nie mają wolnych domów i nie urządzają niczego, ale dla mnie to ściema. Po prostu nie chcą. Ale cóż. Lepiej o tym nie myśleć. Wczoraj również pomyślałam o Nim. Kiedyś, dosyć niedawno napisałam do niego z anonima "nadal chcesz się zabić?" , a on odpowiedział "już nie". Na to ja "a chciałeś?" . On "tak". Ja "mówiłeś o tym komuś?". On "nie". Miałam ochotę wybuchnąć śmiechem! HAHA, Akurat! Nikomu o tum nie mówił! A ja? Może to ja kryję się za tym nikim? Miałam ochotę napisać do niego "Haha, akurat. Nikomu o tym nie mówiłeś? A ja? Komu się zwierzałeś? Komu zrujnowałeś życie? Mi! Człowieku, zdajesz sobie sprawę co ty zrobiłeś? Zmieniłeś moje życie w gówno. Przez ciebie chciałam się nawet pociąć. Zabawne, jaka byłam głupia, nieprawdaż? Piszę to do ciebie żebyś wiedział, że mnie zniszczyłeś. Żebyś poczuł się winny. To tyle mój drogi. Żegnaj, kochanie!" Po zastanowieniu nie napisałam mu jednak tego. Nie zniżę się do jego poziomu. Nie zamierzam. To tyle miałam do powiedzenia. Cześć wam, życzę udanego sylwestra, już 22:34, więc także dobranoc.
Głupio z tym sylwestrem. Ta notka jest króciutka, bo chcę wam jeszcze w tym roku życzyć udanego sylwestra, ażeby 2014 rok był lepszy od tego i ogólnie wszystkiego najlepszego. Bawcie się dobrze!

Czyli, że ty się nie ciełaś?
OdpowiedzUsuńA czy gdziekolwiek była tu mowa o tym, że się cięłam?
UsuńMasz zajebistego bloga ♥
OdpowiedzUsuńDziękuję c:
Usuń