
Zaległości zniknijcie ;_; Nauka, nienawidzę nauki. Ale zamierzam iść do dobrego liceum, na studia, więc muszę się uczyć. U mnie jak zawsze. Nie mogę skakać z radości, nie mogę płakać. Chociaż ostatnio płakałam. Dlaczego? Zmarła moja znajoma. 16 lat. Jakiś kierowca ją potrącił. To być taki dobry człowiek. Kurdę. Zawsze uśmiechnięta. Dobre oceny w szkole , faworytka, wysportowana, świetlana przyszłość przed nią.Powiedziałabym do tańca i do różańca. A tu taki los. To niesprawiedliwe. Czemu to ona nie żyje? Czemu? Boże, wytłumacz to mi? Ksiądz w kościele powiedział, że była za dobra, żeby żyć z nami na tym świecie, więc Bóg zabrał ją do siebie. Zapaliłam znicza na jej pogrzebie. Było tyle ludzi. Bo ona była taka dobra. Nienawidzę niesprawiedliwości.Kontaktu z Nim nie mam.

Trzymasz przy życiu nóż
Przyciskasz go do skóry już
Patrzysz jak twoja krew
Spływa po lustrze po żyłach
Nie modlisz się w duchu już
Bo przerwana mózgu nić
Nie czujesz nicOdpływasz w zapomnienia rytm
Czuję się samotna. Tyle ludzi dookoła, a pustka w moim sercu. Chyba to dlatego, że nikogo nie mam. Że nikt mnie nie kocha. Och, to takie smutne, że wolę o tym zapomnieć. Zapomnieć i iść spać. Tak. I śnić o księciu na białym koniu, który ochroni mnie przed nienawiścią z ludzkich serc. O książę , gdzie jesteś?<-Moje uda są grubsze od tych, nienawidzę swojego ciała. Muszę schudnąć. (*´Д`)
Na dziś to już tyle, nie wiem kiedy będzie kolejny wpis. Nie wiem. Dobranoc. Dziękuje wszystkim obserwatorom, kocham Was wszystkich. ♥
Musiałam to tu wstawić, bo jest strasznie słodkie, ach nie mogłam się powstrzymać ;/



Super blog, bardzo mądrze piszesz ;). I współczuję z powodu koleżanki [*].
OdpowiedzUsuńŚmierć znajomego, koleżanki, przyjaciela, kogoś z rodziny, kogokolwiek sprawia ból. Mniejszy, większy, ale nadal nas to boli, że już tej osoby nie ma z nami. O stracie bardzo bliskiej osoby wiem trochę, bo sama to przeżyłam i to stosunkowo niedawno. Wkurwiające jest to, że wszyscy mówią wtedy '' współczuję '', a tak na prawdę to gówno ich to obchodzi. Te wypłowiałe słowo stało się hm.. nawykiem? Tak można to nazwać. W takich sytuacjach mówimy to tylko dlatego, żeby okazać w danej chwili dobre serce. Kultura nam tak nakazuje.
OdpowiedzUsuńDo mnie nikt nie mówił 'współczuję'- nie byłam jej szczególnie znana. Chodzi mi o to, że szkoda mi takiej osoby. Inni natomiast piszą na jej fb znicze. To jest głupie. Skoro im na niej zależy mogli przyjść na pogrzeb i zapalić normalnego znicza.
Usuń