2xff#ffffffxff2xff❅xff20xff100xff100xff3xff0xff50xff0

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Śmierć.

Umieram...
Umieram..
Lecz wciąż żyje
Zabijam...
Zabijam...
Żyję.
Ranię...
Ranię...
Żyję.
Jestem sobą, 
umieram,
konam,
ginę.

//mój wiersz




_______________________________________________________________________________



Lany poniedziałek.
Za oknem śnieg.
Jebać zimę.
Jebać zimę.
Jebać zimę.
Zajebać czas się.
Umrzyjmy.
Razem.
Szybko.
Teraz.
Już.



___________________________________________________________________________


Jak mnie wkurwisz to masz bilet w jedną stronę,
dobrze widzisz, moje oczy wciąż zmęczone.
Wciskam gaz lecz Cię chyba nie dogonię
z prawym butem założonym na lewą nogę.
Wszystko jedno, nie zamieniam się na drobne,
nie uciekam, chociaż wszystkim jest wygodniej.
Przeciw nam cały syf, cały chłam.
Bóg jest sam, a ja nie mogę przestać się śmiać..
  
________________________________________________________________________

Mam wenę na zdjęcia.
Wszystkie o jednej tematyce.
Jakieś wiersze, zdjęcia.
Wszystko.
Z góry dziękuje.
Ave.


Opinie też mile widzine.
Nie pogardzę również komentarzami. :)


_____________________________________________________________________


Istnieją 2 śmierci.
Ta duchowa i ta biologiczna.
W duchu wszyscy jesteśmy martwi.
Wszyscy umarliśmy.
Śmierć biologiczna to tylko kwestia czasu. 











__________________________________________________________________



________________________________________________________________________

5 komentarzy:

  1. ładny wierszyk : 3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ehh, blog jest dziwny, i nie jest o smierci tylko to twoich zaburzeniach psychicznych :)

    Zbych Reckless

    OdpowiedzUsuń
  3. te same uczucia mi towarzyszą..gdybyś miała twittera to wpadaj do mnie @LoveMeIrishBoy x sh...

    OdpowiedzUsuń
  4. współczuję Ci dziewczyno, że tak kkrytycznie na to wszystko patrzysz. każde życie ma jakiś sens. mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz że cięcie się Ci nie pomoże. trzymaj się

    OdpowiedzUsuń